Przedświąteczna praca wre. Niektóre wyroby pokażę już po świętach, żeby ofiarodawcom nie psuć niespodzianki, ale akurat klocki mogę pokazać. Pamiętacie drewniane klocki w wózku na kółkach? Pamiętacie jak Wu testowała wózek? Poprzedni komplet był w całości w kolorze naturalnym, a dzisiaj dwa komplety w kolorach tęczy. I już sama nie wiem, którą wersję wolę. Oceńcie sami:
Komplet klocków w kolorze naturalnym:
I komplety tęczowe:
Dla zainteresowanych klocki gotowe do odebrania :).
parę słów o tym, jak rękodzieło zagościło w naszej rodzinie i co z tego wynika...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewniane zabawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewniane zabawki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 19 grudnia 2011
czwartek, 15 grudnia 2011
lokatorka
Dwa dni temu o trzeciej w nocy zawitała do nas lokatorka. Zawitała niepostrzeżenie (no, prawie) i tak już została. Ale zapowiedziała, że nie zostanie na zawsze, bo chciałaby poznać jakieś jeszcze dziewczynki w naszej rodzinie. Obiecałam jej, że tak się stanie. Ale póki co, mieszka z nami. Poznajcie ją, to nasza domowa skrzatka:
To zdjęcia zrobione zaraz po jej pojawieniu się u nas:
A tu już następnego dnia :):
To zdjęcia zrobione zaraz po jej pojawieniu się u nas:
A tu już następnego dnia :):
poniedziałek, 28 listopada 2011
testerka
Nasza niezawodna testerka Wu sprawdzała wytrzymałość wózka, w którym mają jeździć drewniane klocki. Wygląda na to, że mogłyby być ołowiane, bo udźwig wózka jest zadowalający, wytrzymał naszą córeczkę bez uszczerbku.
czwartek, 3 listopada 2011
Pierwsze koty za płoty
Od połowy września praca wre, aż miło popatrzeć... I posłuchać. Grześ nie wychodził prawie z warsztatu. Całymi dniami ciął, szlifował, frezował i toczył. W przerwach bejcował, pastował i polerował. Zapachy ciętego drewna zwabiały nas do warsztatu, a Wu musieliśmy trzymać z dala od wiór i ścinek.
W czasie, kiedy G. poddawał obróbce drewno, ja starałam się nie pozostawać w tyle.
I tak udało mi się wyczarować cudeńka z wykorzystaniem haftu soutache.
Fascynujące, jakie piękne efekty można osiągnąć tą metodą. Wciągnęła mnie całkowicie.
Wu natomiast z zapamiętaniem i ogromnym zaangażowaniem poddawała wytwory G. testom na wytrzymałość. Wszystkie zakończone wynikiem pozytywnym! :-)
A oto niektóre z efektów naszej pracy:
cdn...
W czasie, kiedy G. poddawał obróbce drewno, ja starałam się nie pozostawać w tyle.
I tak udało mi się wyczarować cudeńka z wykorzystaniem haftu soutache.
Fascynujące, jakie piękne efekty można osiągnąć tą metodą. Wciągnęła mnie całkowicie.
Wu natomiast z zapamiętaniem i ogromnym zaangażowaniem poddawała wytwory G. testom na wytrzymałość. Wszystkie zakończone wynikiem pozytywnym! :-)
A oto niektóre z efektów naszej pracy:
cdn...
Subskrybuj:
Posty (Atom)