Zapachy pieczonych mazurków, bab i keksów wystawiają na pokuszenie cierpliwość i hart ducha, żeby wytrzymać do jutra, ale nie można się poddać.
Pisanki w tym roku, (pomijając puchowe filcaki i materiałowe błyskotki) całkiem proste, ugotowane w cebulaku.
Chcieliśmy Wam Kochani życzyć spokojnych, pełnych radości chwil podczas tych świąt.
parę słów o tym, jak rękodzieło zagościło w naszej rodzinie i co z tego wynika...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 kwietnia 2012
środa, 4 kwietnia 2012
obiecane pisanki...
Obiecane pisanki do obejrzenia poniżej :). Przyznam, że pisanie o jajkach wielkanocnych kiedy za oknem pada śnieg jest dość absurdalne. Cóż. Pogoda nie rozpieszcza, dobrze, że wełnę mam w wiosennych, energetycznych kolorach.
Pisanki nie są całkiem typowe, bo filcowane i materiałowe. Oglądajcie, oglądajcie, a ja nie przestaję produkować.
Pisanki nie są całkiem typowe, bo filcowane i materiałowe. Oglądajcie, oglądajcie, a ja nie przestaję produkować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)