Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 czerwca 2012

łóżko sosnowe, czyli o tym, że łatwiej je zrobić, niż kupić...

Przyjaciółka zamówiła u nas łóżko. Ściślej rzecz ujmując, poprosiła, żebyśmy znaleźli na rynku wtórnym najprostsze łóżko, dokonali transakcji i przetransportowali jej do mieszkania, jako, że ona od mieszkania daleko, a my akurat byliśmy blisko.
Szukaliśmy, owszem, ale Grześ doszedł do wniosku, że kompletnie nic mu się nie podoba. I że przecież nie możemy wstawić łóżka, na którym sami nie chcielibyśmy spać. Łóżko musi być nie tylko wygodne, ale i ładne, wtedy ma się w nim dobre sny :).
Okazało się, że najszybciej i najpewniej będzie, jeśli łóżko zrobi sam. Jak postanowił, tak uczynił. Zobaczcie sami:

na początku łóżko wyglądało całkiem niepozornie, ot, kilka desek...
A już po półtorej dnia:






A tak prezentuje się już na swoim miejscu:







Jak widać nasza testerka Wu była z nami i nie omieszkała wypróbować wytrzymałości łóżka. Nie zrobiłam zdjęć, bo testowaliśmy je w trójkę. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyło nowej właścicielce i jej rodzinie :). Życzymy Wam pięknych snów!!!

czwartek, 19 kwietnia 2012

Dzisiaj zupełnie nie o rękodziele, ale nie mogłam się oprzeć!

Przepraszam Was za tą ciszę w eterze, ale ostatni tydzień trwała walka z gaszeniem zapalenia oskrzeli Wu. Walka wygrana, zbieramy siły do działań rękodzielniczych :), ale póki co chciałam się z Wami podzielić czymś pięknym.
Czymś, co dzisiaj pokazała mi siostra i natychmiast postanowiłam pokazać to Wam!
Czymś, co uświadomiło mi, jak wiele mam i jak często tego nie doceniam.
Czymś, co uświadomiło mi, jak bardzo można coś wypaczyć, jak również zrobić coś wspaniałego z czegoś, co mogłoby się wydawać beznadziejne.
Nie potrzeba więcej słów. Po prostu zobaczcie sami!
Wystarczy poświęcić 20 minut.
Ciekawa jestem, czy się Wam spodoba.
Ja miałam sciśnięte gardło i mokre oczy.
Zobaczcie:  The Butterfly Circus  http://www.youtube.com/watch?v=fyRnby4oE0E
Spokojnej nocy!

P.S. Podałam link do pierwszej części, ale chodzi mi oczywiście o całość (gwoli wyjaśnienia... :))

czwartek, 23 lutego 2012

wiosna wieje za oknem

Oj wieje, to mało powiedziane... Wiatr głowę urywa. Dlatego spacery ograniczamy do minimum i oddajemy się pracy artystycznej. Bo kiedy za oknem słońce, a w domu pachnie kwiatami, to do rękodzieła ręce rwą się same :):). Oj tak, tak. 
Wiedziałam, że kiedy pojawi się dodatnia temperatura, dni się wydłużą, a słońce zacznie grzać promieniami, powróci moja chęć tworzenia.
Póki co przetestowałyśmy z Wu farby do malowania palcami. Zobaczcie jaki rozmach ma nasza córcia: 
(trochę jej "pomagałam", nie mogłam się oprzeć, żeby sobie pobazgrać ;)).


Przygotowania do działania.




A tu efekty działań : :)



Zielone łapki przysporzyły wiele radości. Chyba pędzelek łaskotał moją Agregatkę i chichrała się przy tym niemiłosiernie. Pozdrawiamy Was radośnie :)