Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyroby drewniane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyroby drewniane. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 października 2012

Nadszedł Wielki Dzień - czyli pierwszy stół zrobiony od a do z przez Grzesia wystawiony na sprzedaż :)

Od jakiegoś czasu Grześ w swoim warsztacie czarował, przycinał, szlifował i lakierował. Niby nic nowego, ale... Tym razem w wielkim formacie :).

Z tego czarowania powstał PRZEPIĘKNY stół jesionowy. Osobiście pękam z dumy i gdybyśmy tylko mieli gdzie go wstawić, zapewne zabroniłabym go sprzedawać. Taki jest piękny. :). Wu, za każdym razem, kiedy mówiłam, że idę do warsztatu tatusia mówiła mi: "nie pszekadzaj, tatuś jobi tół" :)...

No i zrobił. Oczywiście Wu mu dzielnie pomagała ;). Zobaczcie sami:

Blat w przygotowaniu schnie po sklejeniu:



Materiał przygotowany do obróbki nóg stołowych:


A tu już gotowe nogi stołu "uwięzione" w ściskach również schną po sklejeniu :):



Grześ przy pracy z małą pomocniczką:





No i oczywiście efekt końcowy:

fot. Mateusz Jaźwiecki

fot. Mateusz Jaźwiecki

fot. Mateusz Jaźwiecki

fot. Mateusz Jaźwiecki

fot. Mateusz Jaźwiecki
Zapraszam wszystkich zainteresowanych kupnem naszego (no dobrze...) Grzesiowego dzieła na stronę: http://allegro.pl/stol-jesionowy-197-87-i2730965126.html
A jeśli nie macie aktualnie zapotrzebowania na stół, ale wiecie o kimś, kto ma, będziemy wdzięczni za przekazanie informacji.
Z góry dziękujemy :).

czwartek, 28 czerwca 2012

łóżko sosnowe, czyli o tym, że łatwiej je zrobić, niż kupić...

Przyjaciółka zamówiła u nas łóżko. Ściślej rzecz ujmując, poprosiła, żebyśmy znaleźli na rynku wtórnym najprostsze łóżko, dokonali transakcji i przetransportowali jej do mieszkania, jako, że ona od mieszkania daleko, a my akurat byliśmy blisko.
Szukaliśmy, owszem, ale Grześ doszedł do wniosku, że kompletnie nic mu się nie podoba. I że przecież nie możemy wstawić łóżka, na którym sami nie chcielibyśmy spać. Łóżko musi być nie tylko wygodne, ale i ładne, wtedy ma się w nim dobre sny :).
Okazało się, że najszybciej i najpewniej będzie, jeśli łóżko zrobi sam. Jak postanowił, tak uczynił. Zobaczcie sami:

na początku łóżko wyglądało całkiem niepozornie, ot, kilka desek...
A już po półtorej dnia:






A tak prezentuje się już na swoim miejscu:







Jak widać nasza testerka Wu była z nami i nie omieszkała wypróbować wytrzymałości łóżka. Nie zrobiłam zdjęć, bo testowaliśmy je w trójkę. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyło nowej właścicielce i jej rodzinie :). Życzymy Wam pięknych snów!!!

sobota, 2 czerwca 2012

Dawno nas tu nie było, czyli "nihil novi sub solem"

Dużo się u nas dzieje, niekoniecznie związanego z rękodziełem, ale ciągle walczymy i od czasu do czasu coś spod naszych rąk wychodzi. Jako, że blog o rękodziele z założenia ma traktować nie będę Wam pisać o tych innych sprawach, które zaprzątają nam głowy, ale...
Pochwalę się pracą Grzesia. Po dość długiej przerwie wrócił do warsztatu. Majsterkował, przycinał, wycinał, wychodził z tajemniczą miną... 
Efekty pracy przeszły moje oczekiwania... Zamawiających chyba również. Szkatułka powstała na zamówienie naszych przyjaciół. Kochani, jeszcze raz przepraszamy, że tak długo musieliście na nią czekać :).
Zdjęcia szkatułki robił mój ulubiony, fantastyczny fotograf (nabywca szkatułki nota bene) Piotr Litwic. Polecam do obejrzenia jego dzieła tutaj.
A oto szkatułka:
Należy dodać, że szkatułka na wieczku ma wklejone płótno, co niewątpliwie dodaje jej uroku!

fot. Piotr Litwic

fot. Piotr Litwic

fot. Piotr Litwic

fot. Piotr Litwic

fot. Piotr Litwic

fot. Piotr Litwic

poniedziałek, 9 stycznia 2012

prezentowo

Już przed świętami obiecałam, że pokażę zamówione u nas drobiazgi. Trochę trwało, zanim słowa dotrzymałam, ale oto nadszedł ten moment. Dwie skrzyneczki na klucze i komplet biżuterii :).