Już przed świętami obiecałam, że pokażę zamówione u nas drobiazgi. Trochę trwało, zanim słowa dotrzymałam, ale oto nadszedł ten moment. Dwie skrzyneczki na klucze i komplet biżuterii :).
parę słów o tym, jak rękodzieło zagościło w naszej rodzinie i co z tego wynika...
poniedziałek, 9 stycznia 2012
czwartek, 5 stycznia 2012
zegarki
Ponownie pochwalę się dziełami Grzesia, wszak oboje działamy w pracowni :). Dzisiaj coś, o czym jeszcze nie pisałam, mianowicie wyroby skórzane. A dokładnie paski do zegarków. Cóż... Jak zwykle pomysł wykonywania pasków do zegarków powstał kiedy Grześ około trzy lata poszukiwał zegarka dla siebie... Jak się domyślacie nie znalazł i postanowił dłużej nie szukać, tylko zrobić po swojemu. Oczywiście, kiedy zobaczyłam efekt, zapragnęłam dla siebie podobnego i tak oto mamy zestaw :).
Męski :
I jeszcze z lampą:
Damski:
I z lampą :)
Oczywiście można zamawiać zegarki wg potrzeb i upodobań :). Zapraszam na aigciesniarscy@gmail.com
Męski :
I jeszcze z lampą:
Damski:
I z lampą :)
Oczywiście można zamawiać zegarki wg potrzeb i upodobań :). Zapraszam na aigciesniarscy@gmail.com
środa, 4 stycznia 2012
Nowy Rok powitany
Nowy Rok nastał, czas powrócić do pisania. Święta były piękne, rodzinne, spokojne i pozwoliły mi odpocząć i nabrać sił na nowy rok pracy. Dałam sobie i Wu tydzień oddechu od rękodzieła, bo jakkolwiek sprawia mi ono radość tworzenia, to jednak córeczce należy się trochę więcej mojej uwagi. Dzielnie przetrwała przedświąteczne szaleństwo, niech ma. :).
A ponieważ tydzień upłynął z nawiązką, a ja zostałam z różnych stron przywołana do porządku, że się tu nic nie dzieje, spieszę się więc poprawić i jestem!
W związku z tym, że trzy dni temu żegnaliśmy Stary, a witaliśmy Nowy pozostanę w tym klimacie i pokażę Wam finałowy efekt masek, o których pisałam już w grudniu.
Już dostaliśmy wstępne zamówienie na przyszły rok, ale na razie tegoroczne:
A ponieważ tydzień upłynął z nawiązką, a ja zostałam z różnych stron przywołana do porządku, że się tu nic nie dzieje, spieszę się więc poprawić i jestem!
W związku z tym, że trzy dni temu żegnaliśmy Stary, a witaliśmy Nowy pozostanę w tym klimacie i pokażę Wam finałowy efekt masek, o których pisałam już w grudniu.
Już dostaliśmy wstępne zamówienie na przyszły rok, ale na razie tegoroczne:
piątek, 23 grudnia 2011
nowy gość, a raczej goście
Dzisiaj, hm... wczoraj stanęła u nas choinka. W zasadzie choineczka, niewielka, ale własna. Wu dzielnie pomagała stroić robiąc dokładny przegląd ozdób. Już wiem, że będę musiała ją bardzo pilnować, bo zdecydowanie woli ozdoby zdejmować, niż wieszać. Cóż... jeszcze jej się to odmieni ;).
Takie są efekty choinkowego strojenia. I to jest nasz pierwszy gość. Drugi natomiast zapukał do mnie chwilę temu. W prezencie przynosząc wiklinową bombkę, którą nie omieszkałam natychmiast powiesić, a że na naszą choineczkę za duża, zawisła pod lampą :). Prezentuję ją wraz z przemiłym gościem:
Jak widzicie skrzatka nasza dała znać, że u nas przyjaźnie i ciepło i zaczynają się zjeżdżać kuzynki. Ale przynajmniej jestem spokojna, że ktoś się domem zajmie, choinkę podleje, pająki nakarmi :). Sympatyczne te skrzatki bardzo. Wszystkim Wam polecam zaprzyjaźnić się z takimi.
Widzicie jak im dobrze pod naszą choinką?
A ja, razem z nimi chciałam Wam życzyć, żeby ten świąteczny czas pełen był Radości, Spokoju i Rodzinnego przebywania! Chwila zatrzymania w szalonym pędzie tego świata przyda się każdemu z nas.
Ściskam Was mocno i do zobaczenia po świętach :):).
poniedziałek, 19 grudnia 2011
tęczowe klocki
Przedświąteczna praca wre. Niektóre wyroby pokażę już po świętach, żeby ofiarodawcom nie psuć niespodzianki, ale akurat klocki mogę pokazać. Pamiętacie drewniane klocki w wózku na kółkach? Pamiętacie jak Wu testowała wózek? Poprzedni komplet był w całości w kolorze naturalnym, a dzisiaj dwa komplety w kolorach tęczy. I już sama nie wiem, którą wersję wolę. Oceńcie sami:
Komplet klocków w kolorze naturalnym:
I komplety tęczowe:
Dla zainteresowanych klocki gotowe do odebrania :).
Komplet klocków w kolorze naturalnym:
I komplety tęczowe:
Dla zainteresowanych klocki gotowe do odebrania :).
piątek, 16 grudnia 2011
u nas już sylwestrowo ;)
W zeszłym roku zostaliśmy poproszeni o wykonanie masek karnawałowych na bal sylwestrowy. Produkcja była masowa, już nie pamiętam ile ich było, ale na pewno dużo. Wu miała cztery miesiące, dało się ją położyć, ona grzecznie leżała tam, gdzie się ją położyło, praca wrzała, było twórczo. Większość masek była kartonowa, ale trzy Grześ zrobił metodą wenecką z papier mache.
W tym roku też robiliśmy. Na zdecydowanie mniejszą skalę, ale za to tylko weneckie :). No i Wu już zdecydowanie leżeć w jednym miejscu nie chciała, tylko bardzo czynnie brała udział w artystycznych działaniach. Jak zwykle :).
Zacznę od tegorocznych:
Tak Wu nam pomagała:
A to zeszłoroczne :
No i przykładowe kartonowe:
czwartek, 15 grudnia 2011
lokatorka
Dwa dni temu o trzeciej w nocy zawitała do nas lokatorka. Zawitała niepostrzeżenie (no, prawie) i tak już została. Ale zapowiedziała, że nie zostanie na zawsze, bo chciałaby poznać jakieś jeszcze dziewczynki w naszej rodzinie. Obiecałam jej, że tak się stanie. Ale póki co, mieszka z nami. Poznajcie ją, to nasza domowa skrzatka:
To zdjęcia zrobione zaraz po jej pojawieniu się u nas:
A tu już następnego dnia :):
To zdjęcia zrobione zaraz po jej pojawieniu się u nas:
A tu już następnego dnia :):
Subskrybuj:
Posty (Atom)